L-karinityna jest związakiem orgnicznym o budowie betainowej. Jest
substancją syntetyzowaną w nerkach, wątrobie i mózgu, ale dodatkowo u
osób o wyższej aktywności fizycznej powinna być dostarczana z pokarmem.
Rola: transport kwasów tłuszczowych do miejsca ich
spalania, mitochondriów; prawidłowe funkcjonowanie mięśni, w tym serca;
działanie przeciwutleniające.
Suplementacja diety tym związkiem
ogranicza uczucie zmęczenia i poprawia nastrój, ale nie zwiększa
wydolności organizmu czy utraty masy ciała.
Zwiększone zapotrzebowanie: dieta bezmięsna,
zwłaszcza wegańska; niedobór w diecie składników takich jak wit. C, B6,
niacyna i żelazo; choroba niedokrwienna serca i zaburzenia krążenia;
neuropatia cukrzycowa; zaburzenia pracy nerek; zaburzenia płodności u
mężczyzn.
Objawy niedoboru: niski poziom cukru we krwi, zmęczenie i osłabienie siły mięśni; zaburzenia pracy serca.
Skutki nadmiaru: biegunka, osłabienie siły mięśni. W
przypadku cukrzycy, padaczki, chorób serca, nerek lub wątroby czy
przyjmowania hormonów tarczycy suplementacja musi być uzgodniona z
lekarzem.
Źródła: czerwone mięso, zwłaszcza jagnięcina i
baranina; drób; ryby; nabiał; fermentowane produkty sojowe jak miso i
tempeh; masło orzechowe; szparagi; awokado; pełne ziarno pszenicy. W
organizmie produkowana jest ilość L-karnityny pokrywająca ok. 15–20
proc. zapotrzebowania na ten związek.
O korzystnie działającej L-karnitynie na pracę moich mięśni przekonałam się sama, bo faktycznie przy zwiększonej aktywności fizycznej warto jest przeanalizować swoją dietę w ten związek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz